Dla wszystkich zastanawiających się nad tytułem tego wpisu, już wyjaśniam: spośród wszystkich konkursów jakie corocznie organizujemy, w tym roku co zaskakujące znalazła sie dziedzina w której wszyscy odnieślismy sukces! Skok na Południk okazał się być szczęśliwym dla Wszystkich – zanotowaliśmy same rekordy podjazdów. Wszystkim z tej okazji gratulujemy!
Choć Kolega Michał, już oficjalnie podsumował poprzedni rok; ja mimo wszystko pozwole sobie jeszcze na zaprezentowanie kilku tabel odnośnie zeszłego roku. Będa one zestawieniem naszych wyników w takich dyscyplinach jak: Czasówka po Patelni, Czasówka na Południk czy też Licznik. Jeżeli nie wskazano w treści inaczej, są to wyniki oficjalne. Tabele zostały wzbogacone również o kolumne, w której znajdziemy wskaźnik naszej formy, w odniesieniu do roku ubiegłego. O ile ktoś sumiennie wprowadzał dane od conajmniej dwóch lat, to informacja taka może się okazać wartościowa i mająca podstawy w rzeczywistości, natomiast dla tych z nas, którzy byli na bakier z wprowadzaniem – informacja ta raczej będzie irracjonalna. Z tego też powodu przepraszam Przeglądająych za pewne liczby, które w znaczy sposób odbiegają od mediany.
Mam również głęboką nadzieje, iż w przyszłym miesiącu uda nam się ostatecznie spotkać, aby na spokojnie przeanalizować nasze wyniki, i zastanowić się nad zadaniami na rok aktualny. Z uwagi na porę, raczej spotkanie nie będzie miało charakteru podsumowania, ale z całą pewnością poświęcimy na nim pare chwil właśnie w tym celu. Wkrótce powinien pojawić się komunikat, z mojej strony – chyba że zostane uprzedzony, na co trochę tez liczę.
Czytaj dalej

Za oknami jasień. Na polu szaro i chłodno. To według mnie odpowiedni moment, aby założyć ciepłe kapcie, zaparzyć gorącej herbaty i usiąść przed.. komputerem. Usiąść i powrócić choć na krótką chwile do tych momentów kiedy Słońce obdarzało nas zdecydowanie większą dawką ciepła. Są to dni o których przynajmniej przez najbliższe parę miesięcy musimy opowiadać jedynie w kategorii wspomnień – przynajmniej do czasu, gdy znów wsiądziemy na swoje bicykle ubrani ’na krótko’. Wsiądziemy i zaczniemy ponownie pokonywać kolejne szlaki, eksplorować nowe, ciekawe miejsca oraz poznawać fascynujące zakątki naszych rejonów. Jednakże, kończąc pisać ten oto wstęp za oknem w dalszym ciągu szarówka, rtęć na termometrze zbliża się do 0 stopni Celsjusza, a ja zapraszam Was tymczasem w rejony Magurskiego Parku Narodowego.. 








